W ciszy, która mówi więcej niż tysiąc słów, w skupieniu przerywanym jedynie szelestem płaszczy i cichym trzaskiem zapalanych zniczy, uczniowie Zespół Szkół im. Waleriana Łukasińskiego w Skępem stanęli do apelu pamięci. Nie z przymusu. Nie z obowiązku. Lecz z potrzeby serca.
W Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych młodzież klas Oddziału Przygotowania Wojskowego pochyliła głowy nad grobami żołnierzy zamordowanych przez Niemców na cmentarzu w Skępem. Każdy zapalony znicz był jak cichy szept: pamiętamy. Każdy płomień – jak dowód, że ofiara nie została zapomniana.
Potem stanęli pod „Dębami Pamięci” – żywymi pomnikami poświęconymi polskim żołnierzom zamordowanym przez sowietów. Tam ogień zniczy odbijał się w młodych oczach – oczach, które nie widziały wojny, ale potrafią zrozumieć jej cenę. W tej symbolicznej chwili przeszłość spotkała się z teraźniejszością. A historia – często tak bolesna – przemówiła przez ciszę.
To wszystko dokonało się z inicjatywy i przy osobistym udziale Dyrektora szkoły, Jerzego Rzekońskiego, dla którego wychowanie do patriotyzmu nie jest pustym hasłem, lecz codziennym zobowiązaniem. Wspólnie – dyrekcja, nauczyciele i uczniowie – dali świadectwo, że pamięć to nie tylko data w kalendarzu. To postawa.
Szkoła od lat otacza troską miejsca pamięci na terenie Gminy Skępe. Dba o groby, pielęgnuje symbole, przekazuje młodemu pokoleniu prawdę o tych, którzy „zachowali się jak trzeba”. To cicha, systematyczna służba – może mniej widoczna niż uroczyste akademie, ale głęboko zakorzeniona w wartościach.
Udział młodzieży był częścią obchodów organizowanych przez oo Bernardynów w Skępem – wspólnotę, która od pokoleń strzeże duchowego dziedzictwa tej ziemi. Wspólnie oddano hołd tym, których próbowano wymazać z historii. Tym, których nazwiska miały zniknąć.
Nie zniknęły.
Bo dopóki w dłoniach młodych ludzi płonie ogień pamięci, dopóty żyje prawda.
A w Skępem płonie ona jasno.
Wojciech Budzyński






















